„Nie odkryjesz nowych lądów, dopóki nie odważysz się stracić brzegu z oczu.”

Ogłoszenia

Sponsorzy 2018

gmina i powiat.jpg
enesta.jpg
unimark.jpg
bramy elektronik.jpg

JKN na Facebooku

Pogoda w Nisku

http://www.swiatpogody.pl

JKN na Instagram

Szanty

Jacht Klub Nisko Dziennik Pokładowy Humor żeglarski


- Co to są szanty? - kolega do kolegi..
- To takie pirackie piosenki. - odpowiada.
- To ja mam na kompie same szanty.


Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony żeglarz, wybrał się na żagle.

Na dworze było strasznie zimno, ale nie wiało. Kowalski przeszedł kawałek w stronę jeziora i pomyślał, że taki dzień lepiej spędzić w łóżku. Wrócił więc do domu, rozebrał się i położył obok żony.
Kowalska zaspanym głosem pyta:
- To ty, skarbie?
- Tak, to ja - wymruczał Kowalski, przytulając się do małżonki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota znów na tej swojej żaglówce!


Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.

- Od dawna pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła filuternie.
- Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?


Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:
- Paaniee, gdzie jaa jesstem?
- W Łodzi.
- W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...


Na Oceanie Spokojnym do statku podpływa niewielki jacht. Płynący na nim samotnie mężczyzna woła:
- Ahoj! Jak dopłynę do wyspy Ruru-buru?
- Szesnaście stopni na północny-zachód! - odpowiada kapitan statku.
Chwila milczenia. Mężczyzna z jachtu woła znów:
- A nie mógłby mi pan tego kierunku pokazać zwyczajnie, palcem?



Dziewczyna zwraca się do swego chłopaka - żeglarza:

- Czy to prawda, że żeglarz ma w każdym porcie narzeczoną?

- Nie wiem, nie byłem jeszcze we wszystkich portach.


Młoda dziewczyna prowadzi dziennik podczas swojego pierwszego morskiego rejsu.

Poniedziałek – Spotkaliśmy się z naszym skipperem. Rozpoczynamy rejs.
Wtorek – Cały dzień spędzam ze skipperem.
Środa – Skipper powiedział, że oszalał z miłości do mnie.
Czwartek – Skipper powiedział otwarcie, że jeśli nie spędzi nocy ze mną – zatopi łódź z całą załogą.
Piątek – Uratowałam załogę!


- Słyszałem, że spędziłeś urlop na jachcie.
- Tak.
- Żona była z tobą?
- Nie, to był rejs dla przyjemności.


Tonie jacht, trzech żeglarzy (młody, średni i starszy) dopływa do najbliższej wyspy. Ledwo wczołgali się na  brzeg, a już młody z powrotem rzuca się do wody i płynie w kierunku innej wyspy.

- Co robisz, wracaj! – wołają pozostali.
- Ale na tamtej wyspie jest śliczna dziewczyna.
- To poczekaj, zbudujemy tratwę i wszyscy tam bezpiecznie dopłyniemy – mówi średni.
- A po co? – mówi starszy- Stąd też dobrze widać.


Dziennikarka przeprowadzając wywiad z emerytowanym kapitanem żeglugi wielkiej , spytała: - Kiedy Pan przeżył największą burzę?  ....Kapitan zamilkł , ale widać po oczach , że przeszukuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze : - To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan.


Wypadnięcie za burtę - jeden z nielicznych przypadków, kiedy opuszczenie jachtu stanowi dużo większe ryzyko , niż wejście na pokład.


Mąż zniknął na miesiąc z domu. Po miesiącu wraca jakby nic , a u progu stoi żona i pyta:

- Gdzie byłeś przez miesiąc? Wszyscy Cię szukali - policja , pogotowie...

- Na żaglach....

- Jak to na żaglach? Strasznie śmierdzisz wódką.

- A czym mam śmierdzieć? Żaglami?


Śruba okrętowa - wirująca część jachtu , znajdująca się pod wodą. Jej przeznaczenie to nawijanie na trzpień wszystkich lin , sznurów i innych rzeczy wiszących na pokładzie /również mooringów - przyp.JJ/.


Regaty - zmuszanie jachtu do pływania po określonej trasie , w możliwie najkrótszym czasie , w towarzystwie innych robiących to samo. Gra kończy się zwykle kolizją , wywrotką , wypadnięciem za burtę , lub w najlepszym przypadku - protestem złożonym w Komisji Regatowej.


Łódź ratunkowa  - jedyny znany dotychczas typ łodzi , gdzie w momencie wejścia na pokład szanse przeżycia wzrastają zamiast maleć.


Spotyka się dwóch nowobogackich Rosjan:

- Hej Wania i co tam u Ciebie?

- A słuchaj, kupiłem sobie Jaguara , full wypas , skóra , nawigacja , felgi ze złota , klamki z platyny.

- No widzisz, a ja kupiłem Wołgę.

- Wołgę? Po co Ci Wołga?

- A będę sobie po niej jachtem pływał.