„Nie odkryjesz nowych lądów, dopóki nie odważysz się stracić brzegu z oczu.”

Ogłoszenia

Sponsorzy 2018

superior industries logo.jpg
lpg2.jpg
zbimar_logo.jpg

JKN na Facebooku

Pogoda w Nisku

http://www.swiatpogody.pl

JKN na Instagram

Szanty

Jacht Klub Nisko Foto-relacje Rejsy Pogoria - styczeń 2016

Pozdrowienia i kilka refleksji z Rejsu po Morzu Śródziemnym na Pogorii

(2 - 9 stycznia 2016 r.)

Ola P. - członek Jacht Klub Nisko

Moja krótka relacja …

Żaglowiec Pogoria został zbudowany w 1980 roku. Długość kadłuba wynosi 40,9 m, wysokość 33,5 m, załoga 7+46 osób. Ożaglowanie typu barkentyna, czyli test siły wybierania lin i sprawności pracy na rejach. Znana ze „Szkoły pod Żaglami" kpt. Krzysztofa Baranowskiego. W zaledwie kilka dni zrozumiałam, skąd u kapitana wziął się ten pomysł, który cieszy się dużym zainteresowaniem w środowisku młodzieży. Tutaj dzień po dniu każdy z nas zdobywa nową wiedzę i umiejętności…

Portem zaokrętowania było Livorno koło Pizy we Włoszech. Ilość olinowania, wysokość masztów oraz dostojność Pogorii zrobiła olbrzymie wrażenie! W każdym odwiedzonym porcie licznie gromadziły się grupy ludzi, które tak jak ja, wyrażały swój podziw dla trójmasztowej barkentyny. Planowaliśmy kierować się na południe, ale panujące w tamtej części Morza Śródziemnego sztormy zmieniły nasz kurs na zachód - La France!

W niedzielne południe przez rozgłośnię kapitan poinformował nas, że wypływamy. Wszystkie cztery wachty z wyznaczonymi zadaniami stanęły na pokładzie, wszyscy w szelkach i rękawiczkach. Ponton został zwodowany, desant stanął na nabrzeżu, szpringi-bresty – cumy gotowe, dziób został wypchnięty przez ponton i otoczyła nas zaskakująca cisza. Z radością odczuliśmy jak tuż za falochronem fala nadała rytm łodzi. I tak dla nieszczęścia załogantów z chorobą morską bujało dwie doby (tutaj człowiek zdobywał umiejętność przyjmowania prawidłowej pozycji na pokładzie, aby nie szamotało ciałem, a równocześnie nie trzeba było za daleko wychylać głowy).

Jako pierwszą miałam wachtę gospodarczą, w której zawarty jest kambuz. Znacznie za dużo zmywania i obierania, ale jeszcze więcej żartów i powodów do śmiechu. Sytuacja wymagała od załogantów sprytu i dobrej przyczepności do podłogi, bo ręce zajęte naczyniami nie uchronią od zderzenia ze ścianą przy większej fali. W trakcie pierwszego posiłku na morzu mesa była zatłoczona i tętniła życiem. Wraz z kolejnymi posiłkami robiło się coraz pusto, ale dzięki temu było mniej naczyń do zmywania.

Wachta nawigacyjna przebiegała nieco inaczej niż na mniejszych jednostkach. Sternik za kołem ma niewielkie pole widzenia, bo zasłaniają żagle, nadbudówka i mostek. Musi zatem polegać na meldunkach kolegów ustawionych na funkcji oka na obu burtach oraz informacji z radarów z nawigacyjnej. W trakcie pierwszego przelotu, ze względu na rozkołys, zamknięte pomieszczenie i pracę z mapą niewiele osób mogło wytrzymać w nawigacyjnej. Mnie ta funkcja bardzo przypadła do gustu, w szczególności, że było ciepło i sucho. Praca na żaglach w trakcie nocnego przelotu należy do wachty nawigacyjnej i to tutaj człowiek czuję się jak prawdziwy wilk morski. Przemoczone ciuchy, słona woda spływająca po twarzy, a w rękach tyle siły żeby bomkliwer zapracował na wietrze. Długie bujanie na dziobie pobudza błędnik, więc klar na linach pozostaje dla najwytrwalszych.

Stęsknieni lądu postawiliśmy stopę na francuskiej ziemi. Brak rozkołysu i od razu wzmógł się ruch na pokładzie, mesa stała się bardziej gwarna, jedzenie znikało z talerzy, a wśród załogantów pojawiły się jakby „nowe" twarze. Dwudniowy postój aktywnie spędziliśmy na zwiedzaniu Nicei oraz pobliskiego Księstwa Monako. Bogatsi o wspomnienia, piękne widoki oraz wygraną ze słynnych monakijskich kasyn zakończyliśmy wachtę trapową i wypłynęliśmy w drogę powrotną do Włoch.

Praca na żaglach Pogorii, a w szczególności reje wymagają od załogi zgrania i staranności. Na sukces dobrego brasowania pracuje wiele rąk i dobre oko dowodzącego. Reje? Wchodzenie na nie zawsze zwiększa poziom adrenaliny, a widoki z nich są niesamowite! Wydawać by się mogło, że uzależniają, bo mimo rozsądku, człowiek chce na nie wracać. Tak samo jak na kolejny rejs na Pogorii.

"Get the Flash Player" "to see this gallery."